Wpisy użytkownika Candy P. z dnia 17 października 2013

Liczba wpisów: 1

candypee
 
Chyba każdej z nas choć raz zdarzyła się sytuacja, kiedy to zaglądamy do kosmetyczki,a tu nie wiadomo skąd pokruszony cień/róż/puder?

Kosmetyki prasowane nie lubią podróżowania, ani gwałtownego przerzucania ich po domu. Co zrobić, jeśli nie chcemy żegnać się z ulubionym kosmetykiem na pograniczu kosza na śmieci?
1d.jpg

O tym sposobie słyszałam już dawno,ale jak do tej pory udawało mi się utrzymać kosmetyki w idealnym stanie. Aż w pewnym momencie ogromny huk i kosmetyczka leży na ziemi.A mi zostały dwa cienie i róż pokruszony. Najciekawsze jest to,że cienie nówki sztuki, kolor po który sięgam najczęściej i mój ulubiony róż.Jednym  zdaniem-złośliwość rzeczy martwych.Nie było opcji na wyrzucenie. Wówczas przypomniałam sobie o sposobie rekonstrukcji.            
Bez nazwy-2.jpg
3.jpg
                                           
*Krok 1* Cień w paletce/opakowaniu rozdrabniamy patyczkiem na drobny pył                                        
5.jpg

*Krok 2* Do rozkruszonego cienia dolewamy około łyżeczki spirytusu,tak aby powstała papka, kolejno dokładnie mieszamy.
6.jpg

*Krok 3* Odczekujemy parę minut,aż kosmetyk lekko odparuje
7.jpg

Następnie kładziemy kawałek ręcznika papierowego i dopasowanym kształtem,(np. moneta 5 zł)dociskając formujemy kształt cienia.
8.jpg

*Krok 4* Gotowy cień zostawiamy najlepiej na całą noc przy otwartym opakowaniu,aby alkohol wyparował. Gotowe :) Tak samo postępujemy w przypadku innych kosmetyków prasowanych.
10.jpg
 
Bez nazwy-3.jpg
                               
-alkohol wyparuje, więc nie ma obaw,że zostanie i wysuszy nam skórę,
-kosmetyk nie traci swoich właściwości,
-kosmetyk może być z początku tępy,dlatego warto przejechać po nim palcem,
-zamiast spirytusu można użyć *alkohol izopropylowy lub wódki*. Nigdy alkoholu aromatyzowanego i barwionego,
-można z takiego sposobu skorzystać wówczas, kiedy środek produktu jest wybrany a reszta znajduje się na brzegach(co utrudnia korzystanie),
-produkt może dłużej schnąć jeśli kosmetyk ma większą powierzchnię.

                   Fajny sposób na uratowanie kosmetyków :)
                  Korzystała już któraś z was z tego sposobu?

*Blogspot* - www.brunettep.blogspot.com
*Facebook* - www.facebook.com/pages/Candy-P/198422010203541
Pozdrawiam,
Candy P.
Pokaż wszystkie (32) ›